Zoja Jaroszewicz- Pieresławcew

 

KULTURA OBRZĘDOWA STAROOBRZĘDOWCÓW REGIONU SUWALSKO-SEJNEŃSKIEGO W POCZĄTKACH LAT 90-YCH XX W.

 

POWRÓT

 

W regionie suwalsko-sejneńskim w 1990 r. zamieszkiwało 369 staroobrzędowców, z czego 190 w Suwałkach, a pozostali w 20 miejscowościach województwa suwalskiego[1].

 

Rozproszenie to, migracje ze wsi do miast, osłabienie uczuć religijnych młodzieży, pojawianie się coraz większej liczby małżeństw mieszanych prowadzi do tego, że w dzisiejszych czasach staroobrzędowcy silniej niż kiedykolwiek ulegają procesom integracyjnym z otaczajacym ich środowiskiem i trudniej jest im uchronić zasady starej wiary.

 

Czynne są dwie molenny (w Suwałkach i Wodziłkach), obsługiwane przez jednego nastawnika: Fiedosieja Łazarewicza Nowiczenkę. Na wspólne cotygodniowe nabożeństwa w molennie w Suwałkach w soboty o 17.00 i niedziele o 7.00 przyjeżdża ok. 20-30 ludzi. Tylko w „wielkie święta”, jak Wielkanoc i Boże Narodzenie[2], największa z działających w Polsce świątyń staroobrzędowych zapełnia sie w całości. Do wspólnych modlitw w suwalskiej świątyni dopuszcza się staroobrzędowców, pozostajacych w związkach małżeńskich z katolikami i prawosławnymi-nikonianami, jak też z niewierzącymi.  Podstawą tego dopuszczenia są ostatnie postanowienia Soboru Staroobrzędowej Cerkwii Pomorskiej (1988).[3]

 

Brak dostatecznej ilości ksiąg, wykształconych chórzystów i lektorów[4] prowadzi do redukcji cyklu nabożeństw kościelnych do niezbędnego minimum. I tak np. w niedzielę 10 sierpnia 1992 roku, nastawnik korzystając  z „Ustawu służby cerkiewnej na dni niedzielne i świąteczne roku 1992” zamieszczonym w „Kalendarzu cerkiewnym na na rok 1992” i „Ustawu służby cerkiewnej na 1992 r. pod redakcją nastawnika – ojca duchownego Andrieja Żyłko”[5], odprawiał tylko nieszpory w sobotę wieczorem oraz „czasy” w niedzielę rano.

 

Starowiercy ziemi suwalsko-sejneńskiej bardzo pieczołowicie trzymają się tradycji religijnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, jakkolwiek z upływem czasu ich zasady religijne tracą na surowości. I tak, na przykład chrzest, będacy dla nich najważniejszym z sakramentów, winien być dokonany w ciągu 40 dni od dnia narodzin. Lecz teraz często jest to uzależnione od decyzji rodziców i od zdrowia dziecka. Bywa i tak, że w wyjątkowych wypadkach chrzci się i jednoroczne dzieci. W czasach obecnych fakt ochrzczenia dziecka rejestruje się w księdze parafialnej[6].

 

Dziecku nadawano imię świętego, figurującego w kalendarzu w dniu urodzin, następnie można było wybrać imię świętego z ośmiodniowego okresu w którym urodziło się dziecko. Teraz młodzi rodzice nie trzymają się tej zasady.

 

Jednym z problemów w dzisiejszych czasach zdaje się być chrzczenie dzieci z malżeństw mieszanych (gdy jeden z rodziców jest innego wyznania lub niewierzący). W takich przypadkach suwalski nastawnik korzysta z ustawu z 1988 roku[7], w którym na podstawie „Wielkiego Katechizmu” rozdz. 74, dopuszcza się chrzest dziecka, jeżeli ma się nań zgodę obojga rodziców. Lecz jeśli później rodzice zechcą ochrzcić drugie dziecko, konieczne jest, aby rodzic-innowierca przyjął staroobrzędowie[8].      

 

Kiedyś chrzest odbywał się w otwartych zbiornikach wodnych (jeziorach bądź rzekach)[9]. W czasach dzisiejszych obrzęd ten ma miejsce w molennie przy użyciu secjalnej beczki-chrzcielnicy (reginalna jej nazwa to kupielnik). Naczynie to ma wysokość 1 m i szerokość 80 cm. Na jego brzegach stawia się trzy świece.

 

Chrztu dokonuje się w niedzielę i tylko w wyjątkowych przypadkach gdy dziecko jest chore, można dokonać go w inne dni tygodnia. W obrzędzie chrztu uczestniczą rodzice, rodzice chrzestni (świadkowie) i parafianie.

 

Obrzęd chrztu pomimo zauważalnego odejścia od tradycji nie uległ zmianom. W trakcie nabożeństwa nastawnik używa „Potriebnika”, wydrukowanego w Chrześcijańskiej Drukarni przy Cmentarzu Prieobrażeńskim w Moskwie w 1916 r[10]. Przeznaczony jest on dla staroobrzędowców-bezpopowców. Kolejność elementów obrzędu drobiazgowo opisał E. Iwaniec[11]. W naszym artykule rozpatrzymy tylko niektóre osobliwości, zaobserwowane przez autora w trakcie chrztu w świątyni w Suwałkach. Do brzegów chrzcielnicy nastawnik przytwierdza trzy świece, a nie cztery, jak na przykład we wsi Gabowe Grądy. Pas, któremu staroobrzędowcy przypisują bardzo ważne znaczenie, nie zawsze bywa ręcznie wykonany, często zastępuje go barwna wstążka, kupiona w sklepie. Po dokonaniu chrztu wodę z chrzcielnicy wylewa się w przedsionku molenny do piwnicy z prawej strony, nie zaś obok cmentarza, jak w Gabowych Grądach.

 

Jedeno z ważniejszych obrzędów chrześcijańskich: kościelny pogrzeb zmarłych i wspominki jego duszy odprawia się tylko w przypadku tych zmarłych, którzy przestrzegali zasad wiary staroprawosławnej. Nastawnik gminy suwalskiej czyta modlitwy w domu zmarłego, w molennie i na cmentarzu z ksiegi „Pogrzeb zmarłych świeckich i młodzieńców...” wydrukowanego w 1917 r. w Chrześcijńskiej Drukarni przy Cmentarzu Prieobrażeńskim w Moskwie[12].

 

Rodzina zmarłego przytwierdza do kupionej trumny krzyż staroobrzędowy. Jeszcze do lat siedemdziesiątych niektórzy staroobrzędowcy wyrabiali trumny z nielakierowanego drewna. Zmarłego mężczyznę odziewa się w chałat z czarnej (a nie białej jak w Wojnowie) tkaniny [13], podobnej do stroju nastawnika („połuakftanije”). Chałat ten ubiera się na białą koszulę – kosoworotkę z barwnym haftem, zapinaną na lewą stronę i białe długie spodnie – „kalesony”. Szyje się także specjalne obuwie w formie kapci. Kobietę chowa się w sarafanie. W rękę zmarłemu, kładzionemu na białym prześcieradle, wkłada się lestowkę, a na głowę nakłada opaskę z trzykrotnym napisem: Święty Boże, święty Mocny, święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami. Nieboszczyka  przykrywa się białym sawanem[14].

 

Wieczorem w domu zmarłego zbierają się krewni i znajomi. Nastawnik i lektorzy całą noc czytają psalmy i część Apostoła, przeznaczone na tę okoliczność.W przerwach między czytaniem zebrani śpiewają pieśni pogrzebowe[15]. W dniu pogrzebu wierni zbierają się przy trumnie, a bliscy całują zmarłego na pożegnanie. Nabożeństwo w molennie odbywa się zwykle rano w dniu pochówku. Przebieg tego nabożeństwa nie różni się od pozostałych, za wyjątkiem modlitw i czytań związanych z pogrzebem. Lektor czyta „List do Tessaloniczan”, a następnie nastawnik odczytuje modlitwy św. Efrema i innych.

 

Z molenny na czele orszaku z odkrytą trumną niesie się drewniany krzyż (a nie, jak w Wojnowie, ikony[16]), specjalnie przygotowany do tego celu, albo tez kilka krzyży, jeśli zmarły miał szczególne zasługi wobec gminy.  Staroobrzędowcy z województwa suwalskiego starają sie w miarę możliwości przestrzegać obyczaju, według którego zmarłą kobietę niosą kobiety, a zmarłego mężczyznę – mężczyźni. Przeszedłszy całą drogę w milczeniu, bez śpiewu, podchodzą do przygotowanej mogiły, nastawnik wygłasza modlitwy, wyrażajżce nadzieję na rychłe zmartwychwstanie. Następnie zakrywa się sawanem twarz zmarłego i zamyka trumnę.

 

Dawniej nad grobami stawiano wyłącznie krzyże drewniane, później pojawiły się metalowe, z róznego rodzaju ornamentami; teraz stawia sie także krzyże nagrobne z marmuru lub pomniki z fotografiami zmarłych.

 

Po pochówku następuje poczęstunek w domu zmarłego. Dawniej kobiety i mężczyźni siedzieli przy oddzielnych stołach. W czasach dzisiejszych ta tradycja zanikła.

 

Wedle obyczaju kościelnego panichidę odprawia się na trzeci i dziewiąty dzień po śmieci. W te dni dusza uchodzi na Sąd Niebieski by sie pokajać. Szczególnie ważna jest modlitwa za zmarłych w czterdziestym dniu, gdy dusza ostatecznie rozłącza się z ciałem. Za wyjątkiem „czterdziestopustu” pozostałych panichid nie odprawia się we wszystkie święta, w czasie „swiatków” i w Wielki Post (oprócz sobót). Wspomnienie zmarłych, jeśli czterdziesty dzień po śmierci przypadnie na czas Wielkanocy, określa Ustaw wydany w Rydze w 1991 r.[17]

 

W dni szczególnego wspomnienia umarłych, tj. w zimowy  „roditielski” tydzień[18], „radonicę”[19], „troicki roditielski” tydzień”[20], „dmitrijewski roditielski”[21] tydzień, panichidy odprawia nastawnik wedle ksiąg o wspomnieniu umarłych.  Obecnie księgi te przywozi się z Łotwy. W myśl obyczaju, przy odprawianiu wspominek stawia się kutię (pszenicę z miodem). Ziarna pszenicy symbolizują zmartwychwstanie. W ziemi przemienia się ono w proch i daje początek nowemu życiu. Miód symbolizuje słodycz rajskiego żywota.

 

Zawarcie małżeństwa u suwalskich staroobrzędowców (według wytycznych zawartych w Staroobrzędowym Kalendarzu Cerkiewnym[22]) odbywa się w niedziele i inne dni, oprócz tygodnia seropustnego, „roditielskiego”, wielkanocnego, w dzień ścięcia głowy św. Jana Chrzciciela (29 sierpnia), w święto Podwyższenia Krzyża Pańskiego (14 września), we wszystkie posty i w „swiatki” – od 25 grudnia do 6 stycznia.

 

Przed zawarciem małżeństwa nastawnik informuje się, czy nie należy ono do zakazanych z powodu pokrewieństwa, swatostwa bądź kumoterstwa[23]. Po ceremonii w domu narzeczonego i narzeczonej nowożeńcy przyjeżdżają do molenny. Wchodzą pierwsi, a za nimi świadkowie, swatowie i goście. Narzeczony staje z prawej, a narzeczona z lewej strony przed podwyższeniem ikonostasu, pulpitem z Ewangelią i krzyżem. Nastawnik w Suwałkach przy udzielaniu ślubu używa rękopiśmiennej księgi, ułożonej w XIX w., regulującej ryt zawarcia małżeństwa[24].

 

Nabożeństwo zaczyna sie jak każde pozostałe: najpierw odmawia się „naczał”, po którym śpiewa się prokimen, streszczajacy główną myśl ceremonii małżeństwa. Po nim śpiewany jest psalm 218 (na ton 7) i tropar (na ton 4) imion świętych, będących patronami nowożeńców. Nastawnik oświęca kadzidłem leżące na tacy obrączki i wygłasza nad nimi specjalną modlitwę. Nowożeńcom wręcza się świece, po czym nastawnik okadza ich kadzielnicą.Następnie nastawnik czyta urywek z Apostoła, tematycznie zwiazany z małżeństwem i antyfonę „Błażenstwo siemji” . Po trzykrotnym odśpiewaniu „alleluja”, nastawnik czyta z Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej.  Po liście św. Apostoła Pawła do Efezjan nastawnik czyta pouczenie, jak mąż winien odnosić się do żony i jakie są obowiązki żony. Wysłuchawszy pouczenia, nowożeńcy zakładają sobie nawzajem obrączki. Młodzi całują krzyż i oddają pokłony. Nabożeństwo kończą tropary i odpuszczenie grzechów.

 

Z molenny pierwsi wychodzą nowożeńcy i wszyscy udają się na przyjęcie weselne w domu panny młodej. W domu matka pana młodego wita nowo zaślubionych chlebem i solą. Daruje się młodym ikony[25]. Ci, którym zmarł mąż bądź żona mogą zawierać związek małżeński, lecz dla czyniących to powtórnie nabożeństwo określone jest w specjalnym rozdziale rękopisu „Rytu zawarcia małżeństwa”.

 

Staroobrzędowcy spowiadają sie przed ślubem, śmiercią, w Wielki Post przed Wielkanocą i zawsze, gdy czują taką potrzebę. Do spowiedzi dopuszcza się dzieci od trzynastego roku życia[26].

 

Porządek spowiedzi określony jest w księdze „Potriebnik”. Zwykle spowiedź odbywa się w molennie. Jeśli parafianin z jakiejkolwiek przyczny nie może pójść do molenny, nastawnik odwiedza go osobiście i spowiada. Przed Wielkanocą w  oddalonych od Suwałk osiedlach parafianie zbierają się w określonym czasie w jednym z domów, do którego przybywa nastawnik i od każdego oddzielnie przyjmuje spowiedź. Po określonych modlitwach spowiadający się oddaje przed Ewangelią 40 pokłonów do ziemi. Gdy nastawnik wymienia grzechy, staroobrzędowiec, usłysawszy nazwanie popełnionego przezeń grzechu, wykonuje pokłon i mówi „Boże, oczyść mnie grzesznego i zmiłuj się nade mną (...) Panie, przebacz mi”, dodając swoje imię. Nastawnik odpowiada: „Bóg ci wybaczy” i wyznacza odpowiednią pokutę.

 

Ramy niniejszego referatu nie pozwalaja zatrzymać się nad czynnikami, zaczynającymi osłabiać siłę i stabilność religijnej kultury staroobrzędowców w końcu XX wieku. Propagowany przez starsze pokolenie chrześcijański ideał człowieka ma większe szanse przetrwania w sąsiadującej z Suwałkami wiejskiej wspólnocie staroobrzędowców Gabowych Grądów i okolicznych wsi.

 

Ciągłość urzędu nastawnika (w Suwałkach przez długi czas nie było nastawnika i tylko od czasu do czasu nabożeństwa odprawiał nastawnik przyjeżdżający z Wodziłek), surowe przestrzeganie przezeń Ustawu, lekcje religii[27], presja rodziny i sąsiadów nakłada na młode pokolenie szczególną świadomość odpowiedzialności za dopełnianie obowiązków r eligijnych i sprzyja pogłębieniu wykształcenia religijnego.  

 

(tłum. z rosyjskiego: A. Szmigiel)

 

POWRÓT

 

   [AS1] 

 



[1] W spisie przysłanym autorce 22.04.1990 r. z Wyższej Rady Staroobrzędowej w Suwałkach wyliczone są następujące miejscowości (oprócz Suwałk): Szury, Lipina, Leszczewo, Płociczno, Buda Ruska, Rosochaty Róg, Głuszyn, Sokołowo, Sejny, Sztabinki, Blizna, Szczebra, Krasnopol, Romanowce, Olecko, Hołny Wolmera, Giżycko, Ełk i Grajewo.   W 1991 r. składki do kasy parafialnej płacili staroobrzędowcy z Huty i Białegostoku.

[2] Święta u staroobrzędowców dzielą się na wielkie, średnie i małe. Wielkie święta to: Wielkanoc (Pascha Chrystusowa), Narodzenie Bogurodzicy, Podwyższenie Krzyża, Ofiarowanie NMP, Boże Narodzenie, Epifania, Palmowa Niedziela, Ofiarowanie Jezusa, Zwiastowanie, Przemienienie Pańskie, Zaśnięcie NMP, Wniebowstąpienie i Pięćdziesiątnica z Dniem Zesłania Ducha Świętego. Trzy ostatnie mają swoje oddzielne ustawy. Zob.: „Staroobriadczeskij cerkownyj kalendar’ na 1992 god”, Riga 1992, s. 97-98.  

[3] Postanowienia zawarte w referacie przewodniczącego Komisji Duchownej Staroobrzędowej Cerkwii Pomorskiej I.N. Nikitina. [w:] „Diejanija Sobora Staroobriadczeskoj Cerkwii Christowoj 1988 goda”. Zest. Iwan Isajewicz Jegorow, Vilnius 1991, s. 70-74.

[4] Najbardziej odczuwają staroobrzędowcy brak „Minieji miesięcznych”. Chórzystami kieruje znawczyni śpiewu Akulina Batus. W czasie nabożeństw księgi liturgiczne czytają głównie kobiety. Ich liczba wynosi od czterech do pięciu przy zaledwie dwóch mężczyznach. Lecz z roku na rok maleje liczba staroobrzędowców potrafiących czytać teksty starocerkiewnosłowiańskie. Niepokoi to bardzo nastawnika gminy suwalskiej. Całą nadzieję pokłada się w „ustawszcziku” Pawle Jefimowie (liczącemu ok. 40 lat), który bardzo pomaga nastawnikowi. 

[5] „Staroobriadczeskij kalendar’ na 1992 god”, Vilnius 1992 i „Ustaw Cerkownoj służby na 1992 god pod obszczej redakcyej duchownogo nastawnika otca Aleksieja Żyłko” (bez daty i miejsca wydania). W suwalskiej molennie znajduje się jeszcze „Ustaw cerkownoj służby (staroobriadczeskij na 1936 god. Woskresnyje i prazdnicznyje dni)” – brak roku i miejsca wydania i „Ustaw domasznij”, wyd. III, Moskwa, Chrześcijańska Drukarnia przy Cmentarzu Prieobrażeńskim, 1910.

[6] E. Iwaniec pisze, że sakramentu chrztu udzielano w różnych miejscach w różnym czasie od narodzin dziecka. Zob.: E. Iwaniec, Obriad krieszczenija u staroobriadcew w Polsze. [w:] Tradicyonnaja duchowaja i materialnaja kultura ruskich staroobrizdczeskich posielienij w stranach Jewropy, Azii i Amieriki. Sbornik naucznych trudow. Otw. ried. N.N. Pokrowskij i R. Morris, Nowosibirsk 1992, s. 265. Rejestracja chrztów, związków małżeńskich i zgonów we wspólnotach starowierców suwalskich wprowadzona została w 1826 roku, chociaż odnośne zarządzenie władz pojawiło się już w 1808 r. Zob.: E. Iwaniec, Z dziejów staroobrzędowców na ziemiach polskich XVII-XX w., Warszawa 1977, s. 88-92.

[7] Zob. przypis 3.

[8] Nastawnik suwalski ochrzcił 23 sierpnia (10 sierpnia wg. starego stylu) jednorocznego Sebastiana, syna staroobrzędowca z Gabowych Grądów i katoliczki ze Śląska. Po dokonaniu chrztu nastawnik uprzedził, że według postanowień Suwalskiej Rady Staroobrzędowców następne dziecko może zostać ochrzczone, gdy matka przyjmie wiarę  staroobrzędową.

[9] Obecnie w rzece bądź jeziorze dokonuje się tylko przechrzczenia.

[10] Jest to już trzecie wydanie „Potriebnika”, wydanego w Chrześcijańskiej Drukarni.

[11] E. Iwaniec, Obriad krieszczenija..., s. 266-267.

[12] Oprócz „Pogriebenija...” w suwalskiej molennie znajdują się następujące księgi, związane z liturgią za zmarłych, nabyte ostatniego roku w Rydze: „Panichida za umierszych” (1991), „Sinodik” (1991), „Kanon za jedinoumierszego”. 

[13] W Wojnowie chowano w białym odzieniu. Zob.: E. Iwaniec, Z dziejów..., op.cit., s. 231-232.

[14] Relacja starowierki suwalskiej, Matriony Fiodorowej.

[15] Po otrzymaniu wiadomości o śmierci współwyznawcy za granicą, staroobrzędowcy modlą się do momentu przywiezienia ciała do domu rodzinnego.

[16] Zob.: E. Iwaniec, Z dziejów..., op.cit., s. 183. Tegoż: Wierzenia i obrzędy grzebalne wczoraj i dziś u staroobrzędowców na ziemiach polskich [w:] Chrześcijański wschód i kultura polska, Lublin 1989, s. 103-124.

[17] „Ustaw o pominowienii umierszych, koim priłuczitsia 40 dniej po smierti na Paschu”. [w:] „Diejanija Sobra Staroobriadczeskoj Cerkwi...”, s. 78-79.

[18] Zimowy  „roditielski” tydzień – po niedzieli o Synu Marnotrawnym. Po niej następuje tydzień seropustny, a po nim Wielki Post.

[19] Radonica – poniedziałek i wtorek po tygodniu paschalnym.

[20] Troicki „roditielski” tydzień – cały tydzień przed świętem Trójcy Św.

[21] Dmitrijewski „roditielski” tydzień – przed świętem św. wielkiego męczennika Demetriusza Salonickiego (Dymitra Sołuńskiego) 26 października.

[22] Dni w które nie zawiera się związków małżeńskich zawiera „ Staroobriadczeskij cerkownyj kalendar’ na 1992 god”, s. 98-99.

[23] W.W. Szamarin, O stiepieni rodstwa, dopuskajuszczich bracznoje sożitielstwo. „Staroobriadczeskij cerkownyj kalendar’ na 1992 god”, s. 98-99.

[24] „Sija swiataja i bogowdochnowiennaja kniga naricajemaja czin brakosoczetanija” z pieczęcią suwalskiej gminy staroobrzędowej, została najprawdopodobniej ułożona przez nastawnika Wasyla Maksymowa ok. 1826 r. gdy w Królestwie Polskim wprowadzono rejestrację małżeństw.

[25] Relacja starowierki suwalskiej, Matriony Fiodorowej.

[26] Relacja starowierki sejneńskiej, Aleksandry Agafonowej.

[27] Od września 1992 roku zaczęto regularnie prowadzić lekcje religii dla ok. 30 dzieci staroobrzędowych w Suwałkach.


 [AS1]ł