Benedykt Tykiel

 

O TAK ZWANYCH FILIPONACH W GUBERNII AUGUSTOWSKIEJ ZAMIESZKAŁYCH

 

POWRÓT

 

Pragnąc dokładnie poznać tę cząstkę ludności gubernii augustowskiej, która pod ogólną nazwą Filiponów w tej gubernii jest zamieszkałą, a pomimo upływu długich lat, jesli nie wieków, potrafiła przechować swoję narodowość, wiarę, język i obyczaje; a ztąd odróżnia się widocznie od wszystkich innych mieszkańców tej gubernii: potrzeba przedewszystkiem zbadać zasadnie, zkąd ona pochodzi i kiedy istotnie w te strony naszego kraju przybyć mogła[1].

 

Historya państwa Rossyjskiego, tudzież uczone rossyjskie rozprawy o raskole czyli odszczepieństwie od kościoła prawosławnego[2] uczą nas: że między rokiem 1419 i 1665, wyrodził się i rozprzestrzenił się raskoł czyli odszczepienie od kościoła prawosławnego, i że odszczepieńcy czyli Raskolniki, przybrali nazwę Staroobradców.

 

Też same źródła wskazują, ze pomienieni staroobradcy dzielili się na dwa oddziały: tojest, popowców i bezpopowców, a pomiędzy tem, ostatniemi wyrodziły się najprzód trzy główne sekty, jakoto: Pomorska, Teodosiewska i Filipowska, a następnie dalsze inne drobniejsze sekty[3]. Pomijając wyszczególnienie w tem miejscu wszystkich tych sekt, gdyż.to nie wchodzi w zakres obecnego pisma, wspomnieć tu tylko należy obszerniej o Filipowcach, a to z przyczyny podobieństwa nazw sekty Filipowców, z nazwą tą pod jaką staroobradcy w Polsce są znani, tojest nazwą Filiponi. Co się, zatem dotyczy tej sekty Filipowszczynej czyli Filipowców objaśnia się, że trzecia główna sekta raskolników wyrodziła się z sekty pomorskiej. Założycielem sekty Filipowców był niejaki Fociej pierwotnie strzelec Nowogrodzki, a później przez jakiegoś pomorskiego pustelnika pod imieniem Filipa postrzyżony czyli jakoby wyświęcony. Sekta ta opierając się na pięciu obłędnych zasadach, w szczególności tem odznaczała się: że samobójstwo i głodną śmierć, uważała być męczeństwem za wiarę, a zatem zasługą u Boga[4].

 

Popowcy mieli początkowo księży, którzy służbę Bożą w ich cerkwi odprawiali, zwłaszcza też w najpierwszych czasach, kiedy od kościoła prawosławnego odszczepili się razem ze swoimi kapłanami. Kiedy atoli później, a mianowicie po wymarciu księży przez kościół prawosławny wyświęconych, pozbawieni zostali prawych kapłanów, podówczas znagleni byli najprzód zastępować ich zbiegami, tojest nagannymi i najczęściej nieprawymi księżmi prawosławnymi, a nakoniec obchodzić się bez kapłanów. Dopiero w r. 1767 staroobradcy popowcy w Małorossyi osiedli, podali byli prośbę o przyłączenie ich do kościoła prawosławnego pod warunkiem, że pozostawieni zostaną przy staroobradztwie i zachowają obrzędy w 12 punktach określone. Na skutek tego zapadł na dniu 11 marca 1787 r. Najwyższy Ukaz, mocą którego dozwolonem zostało staroobradcom odprawiać służbę Bożą wedle ich obrzędów. Na tej więc podstawie powstał w owym czasie kościół Jednowierców, tojest kościół Staroobradców do kościoła prawosławnego przyłączony i od tego biorą swój początek jednowiercy.

 

Bezpopowcy zaś obstawając uporczywie przy swoich raskolniczych obłędach i nie dając niczem od takowych odwieść się, od początku swego istnienia, aż po dzisiaj dzień, nie mają żadnych księży, i nabożeństwa swoje po domach modlitwy pod kierunkiem tak zwanych staryków czyli przełożonych nad domami modlitwy odbywają.

 

Staroobradcy bczpopowcy w gubernii augustowskiej zamieszkali, a w szczególności ci, którzy uważali się za znających zasady swojego wyznania, utrzymują: że bezpopowcy trzymają się ściśle Pisma świętego i odnoszących się do tego obrzędów, a brak księży tłumaczą tem, że ich ostatni patryarcha zakończył życie, nie wyświęciwszy swego następcy, skutkiem czego Sacra przerwaną została, a tak po śmierci księży wyświęconych pozostali bez kapłanów., Dlatego toż, jak oni twierdzą, dwa tylko u nich są sakramenty a mianowicie te, które w duchu prawdziwej wiary mogą być spełniane przez każego chrześcianina, tojest chrzest i małżeństwo. Twierdzą oni, żo chrzest a w szczególności małżeństwo, może być wedle zasad chrześciańskich przez rodziców lub opiekunów błogosławionem, duchowny nie błogosławi takowego, ale tylko poświęca. Nie wdając się bynajmniej w rozbiór i ocenienie tego błędnego twierdzenia, czyni się o niem w tem tu miejscu wzmianka, dlatego jedynie, aby dać dokładniejsze wyobrażenie, o głównych zasadach wiary staroobradców bezpopowców w gubernii augustowskiej zamieszkałych[5].

 

Wykazawszy w powyższy sposób, że staroobradcy pod nazwą ogólną Filiponów w gubernii augustowskiej zamieszkali, sąto właściwie rossyjscy staroobradcy; przychodzi następnie zbadać, kiedy oni w tutejszym kraju osiedlili się.

 

Pod tym znowu względem źródła powyżej wskazane objaśniają: że za wstąpieniem na tron małoletnich braci Jana V l Piotra I Wielkiego Aleksiejowiczów r. 1682, w czasie ich małoletności pod opieką siostry Zofii zostających, zapadł Ukaz polecający, aby staroobradców do Starodubia w r. 1669 zbiegłych i tam osiedlonych, zwracać do miejsc ich urodzenia i do przyłączenia się do kościoła prawosławnego nakłaniać.

 

Ukaz ten sprawił to: że wielu z tych starodubskich mieszkańców, zabrawszy z sobą swoich księży Kosmę i Stefana, wyniosło się podówczas do Polski, a mianowicie do litewskiej prowincyi, i tam na wyspie Wietce nie więcej nad dwie wiorsty rozciągającej się, w dobrach pana Haleckiego osiedliło się. Za przykładem tych wychodźców, poszło następnie wielu innych tego rodzaju wyznania z różnych stron państwa Rossyjskiego, a w ten sposób na kilka wiorst około Wietki powstały znakomite nowe słobody, jakoto: Kosiecko, Romanowo, Leontiewo zasiedlone staroobradcami[6].

 

Cesarzowa Anna Iwanowna pragnąc położyć koniec dalszemu wychodztwu, rozkazała w r. 1733, aby staroobradcy w okolicach Wietki osiedleni i wynoszący podówczas około 40,000 głów, wracali bezzwłocznie do swej rodzinnej ziemi; a gdy temu pomienieni staroobradcy nie czynili zadość, wyszedł powtórny cesarzowej rozkaz, mocą którego okrążono wojskiem w r. 1735 Wietkę i jej okolice, skutkiem czego jednę część tych mieszkańców w głąb’ Rossyi wyprowadzono, a druga, część w rozmaite strony rozbiegła się. Zaledwie atoli pięć lat od tego minęło, znalazła się znowu w Wietce niemal taka sama jak poprzednio ludność raskolników i to spowodowało rozkaz cesarzowej .Katarzyny II, mocą którego ponownie w r. 1764 około 20,000 raskolników przy pomocy wojska, z Wietki i jej okolic w głąb’ Rossyi wyprowadzono.

 

Wedle zatem tych historycznych źródeł, wiadomem jest: że staroobradcy wynieśli się do Polski a mianowicie do Litwy pomiędzy rokiem 1682 i 1689.

 

Z drugiej znowu strony staroobradcy w guberni augustowskiej zamieszkali, utrzymują: żo ich przodkowie zaraz po roku 1551 do tejże gubernii przybyli. Opierają to swoje twierdzenie na posiadanej księdze, jaka w cerkiewnym dyalekcie pod tytułem: „Apostoł czyli zebranie dziejów apostolskich”, przez ich duchownego do Lwowa d. 25 lutego r. 1573 przybyłego, w temże mieście Lwowie w r. 1574 była wydrukowaną. W tej bowiem księdze znajduje się wyraźna wzmianka: „że staroobradcy znaleźli pierwszy przytułek w Litwie, za panowania Zygmunta Augusta króla polskiego u Grzegorza syna Alexandra Chodkiewicza, hetmana W. Ks. Litewskiego, starosty grodzieńskiego i mohylewskiego, który przyjął ich z otwartością i obdarzył ziemią, chlebem i pieniędzmi”, i że z tego powodu przepisaną jest w tej księdze modlitwa dziękczynna, jaką staroobradcy za niego, tojest za Grzegorza i synów jego Alexandra starostę mohylewskiego i Andrzeja starostę grodzieńskiego Chodkiewiczów, odmawiać są obowiązani[7].

 

Przywodzą ci staroobradcy wreszcie, na co nie pokładają dowodu, że pierwsze ich w tutejszych stronach osiedlenie, nastąpiło w powiecie sejneńskim, w okolicach dzisiejszych wsi Lipina[8] , tudzież dobrach Łosowieckich podówczas do Gołażewskich należących, o czem tutaj jako o gołosłownem podaniu nadmienia się.

 

Z porównania zatem tych wszystkich wiadomości czerpanych ze źródeł autentycznych, to uzasadnione wyprowadzać się dają wnioski: że pierwsze osiedlenie się staroobradców w Litwie, poprzedziło r. 1574; tudzież, że osiedlenie się ich w gubernii augustowskiej, mogło jednocześnie mieć miejsce, jak po starostwach mohylewskiem i grodzieńskiem, bo do starostwa grodzieńskiego należały, jak o tem akta rządowe przekonywają; ziemie w dzisiejszej gubernii augustowskiej położone: a nakoniec, że chociaż jest wątpliwem przybycie odrazu całej dzisiejszej ludności augustowskich staroobradców przed rokiem 1574, i to przypuszczać nawet nie daje się zasadnie, jednak wnosić można, że pewna a mała część z niej, przybyła do tutejszej gubernii przy końcu XVI wieku i osiedliła się naprzód w okolicach powiatu sejneńskiego, reszta zaś koleją czasu do tej gubernii ze starostw mohylewskiego i grodzieńskiego przypływała.

 

Najpierwszym śladem urzędowym osiedlenia się staroobradców w gubernii augustowskiej, jest kopia dokumentu noszącego datę 24 czerwca r. 1788, w aktach popruskich do archivum rządu gubernialnego augustowskiego należnych, znajdującego się. Mocą tego to dokumentu Maciej Antoni Ejsymond jako inspektor wsi nowokulturnych i w imieniu vlce-administracyi królewskiej ekonomii grodzieńskiej, do której puszcza Przełomska w dzisiejszym powiecie augustowskim położona, należała, nadał staroobradcom (nie wiadomo zkąd pochodzącym)[9] grunta w uroczysku Wodziły, w kwaterze przełomskiej, leśnictwie Olickim położone.

 

Osnowa tego nadania jest następująca:

 

„Nadaję lasy sposobne do krudunku, z wolnością. wszelkich opłat na lat sześć, a po wykrudowaniu ich, ma nastąpić ograniczenie wieczne. Osadnicy mają wystawić budynki dobre na linii, strzegąc się kłosowania w odstępach i niszczenia drzewa, pod stratami łowieckiemi, oraz ocalać dęby na bale i klepki zdatne. Po wyjściu lat wolnych z gruntów i łąk, po odtrąceniu nieużytków, płacić będa po zł. 80 czynszu z każdej włoki (litewskiej)[10] oprócz podymnego” i t.d.

 

Na tej podstawie i wydanych w takiejże formie oraz osnowie innych nadań, powstały wsie staroobradcami osiedlone, jakoto: Wodziłki, Łopuchowo, Głęboki rów, Rasztoból, Giłucha vel Szary, Wysokie vel Wielka góra, Zaleszczewo, Linówek i Białagóra, które wedle inwentarzy wsi nowokulturnych w r. 1795 sporządzonych, obejmowały podówczas wszystkie razem 95 włok litewskich, miały stu gospodarzy staroobradców i przynosiły skarbowi dochodu corocznego w czynszu złp. 5,415, a w podymnem złp. 719 gr. 24. Ogólna zaś ludność staroobradzka tych wsi, wynosiła podówczas, mężczyzn głów 259 i kobiet głów 216, razem głów 475.

 

Nadmienić tu wreszcie wypada, a to dla uzupełnienia dokładniejszego obrazu istotnego w tem stanu rzeczy: że za czasów byłego rządu pruskiego, była kamera pruska, podniosła była staroobradcom czynsze o zł. 20 na każdej włóce, a gdy za rządu b. Księztwa Warszawskiego, nastręczyła się wątpliwość pod względem wysokości w mowie będącego czynszu, i znaczenia nadanego przez Ejsymonda prawa, które za czasowe poczytać zamierzono, wówczas staroobradcy osadnicy domagając się utrzymania ich przy prawach wieczystych, oświadczyli protokolarnie w r. 1809 w słowach: „aby dać dowód naszój przychylności tej ziemi na której żyjemy, na podwyższony za rządu pruskiego dochód przystajemy i po zł. 100 z włoki opłacać przyrzekamy”. Kwestya ta wreszcie przez władzę rządową Królestwa Polskiego w ten sposób ostatecznie w r. 1827 rozstrzygnięta została, że pomienieni staroobradcy, uważają się za wieczystych dzierżawców, a udeterminowanie wysokości czynszu, do czasu wyanszlagowania gruntów odłożonem zostaje; a tak razem staroobradcy na gruntach rządowych osiedleni, pozostawieni zostali na równi z prawami innych włościan dóbr rządowych.

 

Jak wysoką była ogólna ludność staroobradców w gubernii Augustowskiej dawniejszemi czasy zamieszkałych, to takoż z pewnością w żaden sposób oznaczyć się nie daje, bo poprzedzające rok 1840 spisy statystyczne nie objaśniają tego bynajmniej, i zaledwie tę dostarczają wiadomość: że staroobradcy przemieszkiwali w powiatach augustowskim i sejneńskim, zkąd kilkadziesiąt głów późniejszym czasem, do wsi Wilczewa w powiat Łomżyński przeniosło się, a następnie ztamtąd w r. 1831 do Prus wywędrowało, zabrawszy z sobą swego Staryka i aparata kościelne.

 

Wiadomem jest nadto, że staroobradcy mieli swoje dwa domy modlitwy, które dotąd istnieją, tojest jeden w Pogorzelcu w powiecie sejneńskim, a drugi w Głębokim rowie w powiecie augustowskim. Kiedy atoli i przez kogo te domy modlitwy zostały wzniesione, to dociec nie daje się.

 

Pierwszy zatem ślad urzędowy pod względem wysokości ludności staroobradców w gubernii augustowskiej, natrafia się w spisach ludności tej gubernii za r. 1840 sporządzonych, które pokazują, że podówczas było w tej gubernii staroobradców mężczyzn głów 1,919, kobiet głów 1,939, czyli razem głów 3,858.

 

W roku zaś 1841 podali niektórzy staroobradcy prośbę o ustanowienie dla nich kościoła, wedle obrzędu jednowierców, a w przychyleniu się do niej podówczasowy namiestnik królewski Książę warszawski, przez reskrypt z dnia 4 (16) czerwca 1842 r. przyzwolił na osiedlenie familii staroobradców przyłączających się do kościoła jednowierców, przeznaczając tym celem folwark rządowy Karolin, w powiecie sejneńskim, w pośród staroobradzkich położony; tudzież sąsiedni obręb lasu rządowego Cieszkinie, oraz przyległe temu odpadki leśne i naznaczając folwark Karolin jako miejsce, gdzie cerkiew dla jednowierców ma być wybudowaną.

 

Gdy to postanowienie otrzymało Najwyższe zatwierdzenie z daty 19 września (1 października) 1842 r., następnie zaraz sprowadzeni zostali w r. 1843, do Karolina, przeznaczeni do nowo erygującej się parafii dla jednowierców, ksiądz tego obrzędu z Kaługskiej Eparchii i Ponomar czyli dzwonnik Moskiewskiej Troickrój cerkwi jednowierców.

 

Następnie na dniu 3 (15) maja r. 1846 założony został uroczyście kamień węgielny przedsięwziętej wedle planów budowniczego cesarskiego Ton, budowy cerkwi jednowierców, która w d. 8 (20) maja r. 1850 co do oddziału zimowego, a w roku następnym co do oddziału letniego poświęconą została, pod nazwą: „Pod Wezwaniem Przenajświętszej Bogarodzicy”[11].

 

Cerkiew ta wspaniała i obszerna na gruntach dawniejszego folwarku Karolin, nateraz wsią Pokrowsk zowiącego się, kosztem rządu jest wzniesioną i położoną jest o parę wiorst na prawo od traktu wiodącego od Suwałk do Sejn, w odległości wiorst 24 od Suwałk a wiorst 9 od Sejn. Z traktu zaś tego widzieć można błyszczące śię jej kopuły. Koszta tej budowy licząc w to sprawunek obrazów i aparatów kościelnych wynoszą niespełna 30,000 rubli. Wszelkie w niej malowidła wykonane są przez malarzy wyznania jednowierców umyślnie tym celem z gubernii czernihowskiej sprowadzonych, a to końcem ścisłego zastosowania się do formy przyjętej pod tym względem przez jednowierców.

 

Na gruntach rządowych powyżej wyszczególnionych, poformowano osady, przeznaczone na osiedlenie się familii staroobradców, przyłączających się do kościoła jednowierców, jakoto:

 

1. W dawniejszym folwarku Karolinem zwanym, urządzono w r. 1844 osad siedm, nie licząc w to osobną osadę cerkiewną, wieś zaś ta przybrała nazwę Pokrowsk.

 

2. Na gruntach z drzewa oczyszczonego obrębu leśnego Cieszkinie, założono w r. 1845 nową wieś nazwaną Mikołajewsk, obejmującą w sobie 35 osad gospodarczych.

 

3. Na gruntach podobnież z drzewa oczyszczoneoo obrębu leśnego Kopiec zwanego, w blizkości pierwszego położonego, założono w r. 1852 drugą nową wieś Aleksandrowsk nazwaną, w której wydzielono 92 osady.

 

Wszystkie te 106 osad w trzech wsiach rozłożone, zajmują razem powierzchni morgów 2,081 pr. 92 nowej miary polskiej, czyli niespełna 70 włok.

 

Ludność jednowierców do parafii Pokrowsk w powiecie sejneńskim położonej należąca, wynosiła z końcem roku 1856:

 

mężczyzn

głów

227

kobiet

235

Razem

462

 

Ludność zaś staroobradców bezpopowców wynosi wedle spisów statystycznych za r. 1856 sporządzonych:

 

w powiecie

sejneńskim

męż.

825

kobiet

977

 

 

augustowskim

,,

655

,,

663

 

 

kalwaryjskim

,,

43

,,

46

 

 

łomżyńskim

,,

43

,,

36

[12]

 

tojest razem we wszystkich czterech powiatach

 

 

 

 

męż.

1566

kobiet

1722

 

 

 

 

 

 

 

czyli razem głów

3288

 

 

 

 

 

 

 

przyliczywszy więc do tego jednowierców powyżej osobno wykazanych wynoszących głów

462

 

 

ogólna ludność staroobradców Filiponami zwanych  końcem r. 1856 w gubernii augustowskiej zamieszkałych wynosiła głów 3,750, tojest mniej o 108 głów od tej, jaka spisami statystycznemi z r. 1840 była wykazywaną. Przyczynę zaś tej różnicy przypisać należy, bądź większej dokładności teraźniejszych spisów, bądź też przesiedleniom, lub śmiertelności spowodowanej cholerą, jaka panowała przed kilką laty.

 

Uczyniwszy zaś dopiero wzmiankę o nazwie Filiponów, przydać jeszcze należy, że niepodobna oznaczyć zkąd ta nazwa powstała; lecz domniemywać się należy, że pierwsi do Polski i tutejszej gubernii przybyli staroobradcy, należeć musieli do sekty filipowszczynów czyli filipowców i Filiponami nazwali się, a ztąd mieszkańcy tutejszo krajowi wszystkich następnie przybywających staroobradców Filiponami przezwali, i w ten sposób nazwa taka w kraju tutejszym upowszechniła się.

 

Lud ten w ogólności jest pracowity i dosyć zamożny, trudni się zaś po większej części uprawą roli, prowadząc dobre gospodarstwa i utrzymując budowle w przynależnym stanie. Mniejsza zaś część zajmuje się handlem, oraz robotami grabarskiemi, czem trudnią się zwykle zbywający od potrzeb rolniczych ludzie, wykonywając jak najdokładniej tego rodzaju roboty.

 

Do r. 1817 byli staroobradcy od zaciągu do wojska wolnemi, ale od tego roku na równi z innemi mieszkańcami kraju na mocy Najwyższego rozkazu do służby wojskowej pociągani zostają.

 

Na zakończenie tego ogólnego obrazu, nie będzie może zbytecznem wspomnieć o zebraniach staroobradców na jarmarkach w Suwałkach i Sejnach, jakie miewają zwykle miejsce i każdemu zwłaszcza poraz pierwszy w te strony przybywającemu z zadziwieniem wpadają pod oczy.

 

Takie zebrania odbywać się zwykły corocznie w Suwałkach w dniach 7 lutego i 10 października, a w Sejnach na dniu 2 lutego, tudzież w pierwszą niedzielę miesiąca października.

 

W tychto dniach przybywają staroobradcy tłumem do rzeczonych miast na odbywane corocznie jarmarki, a w czasie gdy starsi zajmują się załatwianiem swych interesów jarmarcznych, młodzież rozbiega się po mieście. Dziewki przystrojone w święteczne szaty, rozstawiają się kupkami po publicznych placach, jak naprzykład w Suwałkach stawają pod domem rządu gubernialnego lub też zasiadają po kilka razem na ławkach w ogrodzie spacerowym; chłopcy zaś przebiegają się po tych placach, przyglądają się zgromadzonym dziewicom, a w końcu rozpoczynają z niemi rozmowy: poczem ten lub ów bierze którą z dziewek za rękę i z nią bądź sam, bądź w towarzystwie swego kolegi lub drugiej dziewki, po mieście lub ogrodzie przechadza się lub przejeżdża.

 

Wedle upowszechnionego w tych stronach ogólnego odgłosu, odbywa się na tych schadzkach pomiędzy staroobradcami (samo przez się rozumie się bezpopowcami) pierwsze zawiązanie związków małżeńskich; gdyż jakto wszyscy niemal utrzymują, młodzież staroobradzka pragnąca pojąć żonę, szuka jej na tych jarmarkach, a gdy którą z dziewek umówi sobie, natenczas z wybraną pośpiesznie z miasta i ubiega.

 

Skoro tylko rodzice lub familia o takiej ucieczce dowie się, natychmiast pędzą w pogoń za temi zbiegami, a, dognawszy ich odbierają wykradzioną dziewkę i skromią wykradającego; jeśli atoli wykradający zdoła wykradzioną do swego domu doprowadzić, wówczas ta wykradziona, staje się tem samem prawą jego małżonką.

 

Staroobradcy bezpopowcy atoli objaśniają, że istotnie dawniejszcrni czasy był zwyczaj kojarzenia małżeństw w podobny temu sposób, bo zwykle narzeczcni niby tajemnie, ale prawie zawsze za wiedzą rodziców lub familii umawiali między sobą małżeństwo, a następnie udawali ucieczkę; poczem familia narzeczonej biegła w pogoń za uciekającemi, zawsze jednak bezskutecznie: tak zaś zbiegli za przybyciem do domu pana młodego, uważali się za małżonków i następnie nowo w ten sposób pobranym, udzielał staryk błogosławieństwo.

 

Od czasu jednak zaprowadzenia akt urzędników stanu cywilnego, sposób tego rodzaju pobierania się, jak twierdzą staroobradcy ustał zupełnie, i nateraz umowy o małżeństwa zawierają się przez pośrednictwo rodziców; a gdy staryk czyli przełożony parafii na zawarcie małżeństwa zezwoli, następnie formalności prawem cywilnem przepisane spełniają się i potem staryk udziela błogosławieństwo pobierającym się.

 

Wedle więc takiego wyjaśnienia rzeczy, zbieranie się gromadne młodzieży staroobradców płci obojga na jarmarkach w Suwałkach i Sejnach, jakie nateraz corocznie bywają dostrzegane, nie są niczem innem jak tylko zabytkiem dawniejszych zwyczajów; ale nie mają już tego znaczenia, jakie dawniejszemi czasy mieć mogły i dowodzą tylko, jak dalece staroobradcy do przechowywania wszelkich swych przodków działań i zwyczajów są skłonnymi.

 

POWRÓT

 

Źródło: B. Tykiel, Kilka uwag historyczno-statystycznych o gubernii augustowskiej. O tak zwanych Filiponach w gubernii augustowskiej zamieszkałych, „Biblioteka Warszawska”, Nowa serya, t. III, 1857, s. 659-671 (ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie).

 



[1] W dziele wydanem w Warszawie r. 1855, przez M. Ł. pod tytułem: „Krótkie wiadomości z dziejów piśmiennictwa polskiego” na str. 279 uczynioną jest wzmianka: że Franciszek Siarczyński ex-piar, a przy końcu Dyrektor Biblioteki Ossolińskich we Lwowie, pozostawił w rękopiśmie: „Dzieje narodu i kraju Rusi Czerwonej”, gdzie w rozdziale 18 znajdować się ma wiadomość o Ormianach i Filiponach. Ponieważ atoli to ważne dzieło Siarczyńskiego chociaż odnoszące się w szczególności do Rusi Czerwonej, wyjaśnia zapewne pochodzenie Filiponów Augustowskich, bo ci nie są obcy tym, którzy na Czerwonej Rusi są osiedleni, wszelako trudno w niem jako rękopiśmie szukać pożądanych jak wyżej wyjaśnień. Z drugiej strony autor listów historyczno-statystycznych o gubernii Augustowskiej w Kronice wiadomości krajowych i zagranicznych drukiem ogłaszanych, a mianowicie w liście drugim (N. 113 Kroniki z r. 1856) przywodzi: „że Filiponi w powiecie sejneńskim są dwojakiego wyznania: Starowiercy czyli Filiponi i Jednowiercy czyli Prawosławni”; ale to określenie jest zupełnie błędnem, a nie jest jeszcze wladomem, jak dalece ten autor wedle zapowiedzenia swojego w liście 10 (Kroniki, N. 172 z r. 1857) „iż o Filiponach w późniejszych listach obszerniej pomówi”, wywiązać się z tego zechce.

 

[2] a) Raskoł obliczajemyj swojeju Istorijeju S.P.B. 1854 (Raskoł przekonany swoją historyą). b) Christianskoje cztienije izdawajemoje pri Sankt-Pietierburgskoj Duchownoj Akademii S. P. 1853 i 1854 g. Kriticzeskij oczerk Istorii Russkago Raskoła izwiestnago pod imienem Staroobriadstwa. (Krytyczny obraz historyi Rossyjskiego Raskołu znanego pod nazwą Staroobradztwa).

 

[3] Christianskoje cztienije, Część 2, str. 317 i następne.

 

[4] Niektóre tego rodzaju przykłady przytoczone są w wymienionej powyżej książce, część 2, str. 320, ale w gubernii augustowskiej przynajmniej dzisiaj, o podobnych pomiędzy Filiponami wypadkach nie słychać.

 

[5] Chcący bliżej obznajmić się ze wszelkiemi szczegółami odnoszącemi się do staroobradców i ich sekt, osiągnąć mogą cel w tem zamierzony, za odczytaniem powołanej wyżej rozprawy w książce pod tytułem: „Chrześciańska czytelnia” znajdującej się, która na podstawie wiarogodnych źródeł jest osnowaną. Nie będzie atoli zbytecznem nadmienić w tem tu miejscu: że Adryan Balbi w swej geografii wydrukowanej w Paryżu r. 1838, tak się o raskolnikach wyraża na str. 65: „za Raskolników uważa kościół prawosławny te wszystkie sekty, których wiara różni się od kościoła prawosławnego.  Główne sekty są: Bogumiłce, którzy oddają się zbytkom rozkoszy zmysłowych i pracować nie chcą; Małakany poniekąd zakrawający na kwakrów;  Filiponi, którzy zachęcają do samobójstwa; Origenisty, uczący, że uniedołężnianie części rodnych, są przez założyciela religii chrześciańskiej nakazane”.

 

[6] Zobacz część II str. 360 Chris. Cztien.

 

 

[7] Wydrukowanie tej księgi we Lwowie jest stwierdzonym rozprawą w Chrześciańskiej czytelni zamieszczoną, albowiem w niej na str. 224, części I wskazano: Apostoł wydrukowany był we Lwowie r. 1573, ułożenia Johana Teodorowicza, a nakładem dzieci Hetmana Chodkiewicza, tudzież, że w Zabłudowie (zapewne tym, który w blizkości Białegostoku jest położonym) wyszła była w r. 1568 druga książka, tojest: Ewangelie nauczające, przez Johana Teodorowicza i Piotra Timotejewicza z rozkazu i nakładem hetmana litewskiego Grzegorza Al. Chodkiewicza, w Zabłudowie r. 1568 wydrukowane.

 

[8] W blizkości Suwałk w gminie rządowej Kadaryszki położonej.

 

[9] Być może, że to byli jedni z tych staroobradców, którzy w latach 1735 i 1764 z Wietki rozproszyli się.

 

[10] Jedna włoka litewska w porównaniu z miarą nowopolską, obejmuje powierzchni jednę włókę i 8 morgów miary nowopolskiej.

 

[11] Chram Preswiatoj Bogorodicy.

 

[12] W Łomżyńskiem dopiero ostatniemi czasy staroobradcy usadowili się i pojedynczo po różnych miejscach przemieszkiwają, nigdzie zaś oddzielnych wsi nie zasiedlają.